Pogryzienie przez psa a ubezpieczenie OC rolnika. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w składzie 7 sędziów w dnia 20.06.2017r., w której stwierdził, że „przepis art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 22.05.2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (jedn. tekst
Kurs Twój Pierwszy Dyżur. Przygotowanie do efektywnego przeprowadzenia diagnostyki różnicowej pacjentów dorosłych i pediatrycznych, zgłaszających się z najczęściej występującymi objawami do szpitala, POZ, NPL i SOR. Dla lekarzy pracujących w szpitalach, POZ, NPL i SOR, lekarzy stażystów oraz studentów ostatnich lat kierunku
Od razu poszłam do szpitala. Psa nie ma. Nie wiem czy szczepiony. Dostałam zastrzyk przeciw tężcowi. Ale potem jeszcze przez kilka miesięcy bałam się zasnąć w nocy i miałam napady lękowo-nerwicowe. Może córeczce wdało się jakieś zakażenie? Albo to psychika tak działa, że usta ją bolą, bo cały czas pamięta to ugryzienie.
Ugryzienie przez psa jest nie tylko bolesnym przeżyciem, ale może również skutkować poważnymi obrażeniami fizycznymi i traumą emocjonalną. Oprócz bezpośredniego bólu i cierpienia, ofiary urazów po ugryzieniu przez psa często borykają się z kosztami leczenia i utratą zarobków z powodu niezdolności do pracy, a także z
Ugryzienie przez psa. Ugryzienie przez psa może mieć poważne konsekwencj. Koty chorują na białaczkę i zapalenie otrzewnej. Pilnie potrzebują pomocy. Nie pozwólmy im umrzeć! Pani Karolina Wasilewska jest właścicielką dwóch k. Weterynarze alarmują. Nowa, nieznana choroba atakuje koty . Weterynarze z mokotowskiej lecznicy dla zwierząt o
Vay Tiền Nhanh Ggads. ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 1 Witam byłem dziś u koleżanki ma psa. Po chwili zabawy ugryzl mnie w nadgarstek. Nie mam mocnych ran mniej wiecej takie jakby mnie ugruzl kot. Mama koleżanki jest wolontariuszka w schronisku i weterynarzem. Po ugryzieniu chwile bolal mnie nadgarstek jakies 45 min potem przestal i wszystko ok. Trzymalem reke pod zimna woda z 5 min i ja przemylem mydlem. Potem mama koleżanki zrobiła mi opatrunek z wacika antybakteryjnego po powrocie do domu przemylem to jeszcze raz woda utleniona i posmarowalem kremem antybakteryjnym. Pies jest zdrowy i szczepiony na wscieklizne. Mam w ogole isc z tym do lekarza? Ekspert SFD Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120 Wyjątkowo przepyszny zestaw! Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie! KUP TERAZ ... Początkujący Szacuny 8 Napisanych postów 803 Wiek 31 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 5992 Po tym co napisales, ze pies zdrowy/szczepiony, rana przemyta + opatrunek antybakteryjny to nie ma czego sie bac, mozesz spokojnie isc spac Walnij SOGa jeśli Ci pomoglem :) ---> ... Ekspert Szacuny 11039 Napisanych postów 50708 Wiek 29 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 57816 Tak jak kolega wyżej napisał ;)
Byłam dziś na spacerze,chodnikiem szła kobieta z psem na smyczy, przechodząc pies lekko mnie,, zahaczyl" ale nie wiedziałam czy zębem czy łapa, jakieś 300 m dalej zauważyłam że to zadrapanie i lekko leci mi z tego miejsca krew,niestety już tej kobiety nie widzialam żeby zapytać czy pies był szczepiony, umylam i zdezynfekowalam ranke, myślicie że powinnam iść do lekarza?  Cytuj
... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 Dziś jak jechałam na rowerze do szkoły ugryzł mnie pies a właściwie mnie tak tylko jakby drasnął zębem :( Spodni nie zdołał mi przegryźć na szczęście, ale ślad mam krew mi nie leciała. Psa nie znam . Fakt zgłosiłam straży miejskiej , ale czy powinnam iść z małym śladem do lekarza ??? Pies nie miał bezpośrednio kontaktu z moją skórą ........ Ekspert SFD Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120 Wyjątkowo przepyszny zestaw! Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie! KUP TERAZ ... Początkujący Szacuny 10 Napisanych postów 1505 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 22139 Skoro ślad jest to w jaki sposob nie miał kontaktu ze skórą? Gdy mnie pies ugryzł jak byłem mały, poszedłem z mamą do szpitala i dostałem zastrzyk przeciwtężcowy :) ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 Ślad jest ponieważ to tak wygląda jakby mnie uszczypał i tak jakby krew była pod skórą :( Tak więc to nie jest jakieś otwarte ugryzienie .... ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 243 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 10539 po mojemu to z toba cos jest nie tak... ledwo cie dotkna a ty juz chcesz po lekarzach latac... do lekarza tak ale od psychiki.. wrecz namawiam.. zglosilas strazy miejskiej.. myslisz ze to cos da?? pewnie Cie olali.. ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 Psychicznie to Ty powinneś się leczyć!!!!! Bo chyba nie wiesz jakie mogą być skutki czegoś takiego!!!! A coś jeszcze ciekawe jakby np ugryzł ,, drasnął" Ciebie !!!!!! ... Początkujący Szacuny 2 Napisanych postów 1168 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 17388 mam podobny problem, wiec sie podlacze. Czy to normalne ze po ugryzieniu, jest otwarta rana- ktora zostala przebadana przez lekarza- miejsce w okolo jest nadal opuchniete i czerwone, a rana goi sie kiepsko?? ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 A pozatym trzeba zgłaszać do odpowiednich instytucji takie rzeczy no bo sory gdyby nie taki jeden facet który mi pomógł to niewiadomo jakby się to skończyło !!!!!!! Jakiś lewy jesteś a z moją psychiką jest wszystko ok !!!!!!!!!!!!! to z Tobą jest coś nie tak !!!!! ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 Ja mam wokół zaczerwienione to miejsce i podejrzewam że będe miała dużego siniaka :( a właścicieli takich psów powinni zamykać bo pies powinien mieć kaganieć i powinien być na smyczy nawet mały i bezwzględu na rase!! ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 26 A rany po ugryzieniu zazwyczaj kiepsko się goją :/ z tego co mi wiadomo :( Nie jestem zwolennikiem lekarzy ale może warto byłoby gdybyś poszedł do innego ??? ... Początkujący Szacuny 19 Napisanych postów 205 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 241 tez 2 lata temu ugryzl mnie pies ..i tez nie przerwal skory mimo ze z calym impretem ugryzl ..... msc sie goilo nie bylem u lekarza ..krwiak pod skora... jak bedzie bolec zaczerwieni sie albo jakies dziwne objawy ogolne ..bedzie Ci słabo zawroty glowy nagle poty ...to idz. Zreszta jak chcesz...mysle ze nikt nie wysmieje Cie jesli cos to odesla do domu ;) 1 Najlepszy lek...odpoczynek... ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 243 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 10539
Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? Dziś mój syn (6 lat) poszedł sam do sklepu (po chrupki) oddalonego od mojej posesji około 300 od roku pozwalam mu na to gdyż jest bardzo rozważny i całą drogę "mam na oczach" a więc widzę drogi powrotnej ugryzł go któryś z dwóch małych-napewno nie szczepionych kundli Pana X,który nie pilnuje swoich psów(niezamykana dziurawa furtka,dziury w ogrodzeniu).Oba psy biegały wolno i jeden z nich poszarpał mu spodnie i ugryzł (krew i opuchlizna)-wygląda na niegroźne..Dziecko się wystraszyło i kiedyś zdażyła się podobna sytuacja,ale obronił go znajomy (mam świadków)ale zaprzestałam na ustnym powiadomieniu własciciela psa jakie wyciągnę następnym razem teraz właśnie jest ten następny tych psów mieszka na przeciwko sklepu (do,którego szedł mój syn) jednak jest osobą bezrobotną i nadużywającą alkoholu i "wszystko mu obojętne".Oczywiście "z mety" zgłosiłam to ww zdażenie na policje,która jak do tej pory spisała sie się też dowiedziałam to już kilka razy te psy kogoś ugryzły ale nikt tego oficjalnie nie zgłaszał ( tylko anonimowo).Pan X odmówił mandatu (200 zł) i sprawa będzie w co w związku z tym dalej?Czego mogę X twierdzi,że jego szwagier szczepił psy ale nie ma dowodu szczepień"bo Weterynarz nie miał" i niewie,który to wet. Co do świadków dzisiejszego zdażenia to jest jedna starsza pani ale wątpię,żeby chciała ta powiedziała,"że dała mu duży kij do obrony ale myślała,że tamte psy się z nim bawią".Jest możliwość,że niechciała tego mówi,że "ta pani krzyczała na psy"Co mam dalej robić?Niewiem czy sąd uwierzy słowom rano jadę z dzieckiem na zaszczyk (coś antytężcowe) oraz na badania na obecność jakichś wirusów (skutek ugryzienia) przenoszonych przez tym wątpię,że uzyskam zwrot kosztów leczenia i innych bo ten Pan x dosłownie nie ma nic na siebie i żadnego dochodu(żyje z renty matki i z gospodarstwa). Wyświetlaj: Re: Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? laza / / 2010-02-04 10:59 następnym razem pilnuj bachora to go nic nie pogryzie. Re: Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? inna / / 2010-02-04 08:34 U nas na osiedlu domków podmiejskich jest piękna okolica do biegania, ale niestety nie można pobiegać bo sąsiedzi puszczają luzem psy amstafy, a inni chodzą na spacery z ogromnymi wilczurami, dogami itp. bez kagańca. każdy z nich uważa, że jego pies jest niegroźny, ale na mnie ich pupile ujadają i warczą nawet przy wysiadaniu z auta. Nie mogę zgłosić na policję bo to oni pracują w policji. Poza tym prawie każdy w okolicy ma psa więc zaraz by było wiadomo kto złożył skargę i byłaby ciężka obraza sąsiedzka, a żyj tu człowieku spokojnie z obrażonym sąsiedztwem. Media powinny nagłaśniać sprawę bezpiecznego wyprowadzania psów, a ustawy powinny być bardziej restrykcyjne ! Re: Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? adwokat-warszawa@ / / 2010-02-02 18:34 Może Pani zażądać dowodów szczepień, występować jako oskarżyciel posiłkowy i żądać również naprawienia szkody w kwocie przez siebie wskazanej. Re: Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? Sołtys2 / / 2010-02-04 01:01 Jeśli ten niezamożny miłośnik zwierząt niczego nie ma, no to jakiekolwiek odszkodowanie jest nader iluzoryczne. Można pozwać jeszcze wójta czy gminę, jako sprawującą nadzór nad bezpieczeństwem mieszkańców i odpowiedzialną za te szczepienia. Od tego menela nie masz żadnych szans czegokolwiek wydębić. Skubanie renty matki czy innej rodziny jest możliwe, ale pragmatyka polskich "sądów" jest tutaj nader ortodoksyjna... Nie mniej życzę pogody ducha i dalszego umiłowania demokracji. Re: Dziecko ugryzione przez psa...?Co dalej? Fred the vet / / 2010-02-04 11:19 można mu też otruć psa. może nie śmiertelnie, ale żeby miał sraczkę przez tydzień. PODOBNE ARTYKUŁY Pies, Lord i inni, czyli czworonożni... Doświadczony nurek przekonuje: mureny są... Jakie zwierzę najlepiej opisuje twoje... Jak podróżować z psem, kotem i fretką,... Skoda Fabia – jak się nią jeździ i... Najnowsze wpisy Polityka, aktualności Forum inwestycyjne Spółki giełdowe Forum finansowe Forum dla firm Forum prawne Zmiany w prawie Cywilne Karne Pracy Budowlane Bankowe Gospodarcze Forum pracy Forum emerytalne Forum ubezpieczeń Forum podatkowe Forum nieruchomości Forum motoryzacyjne W wolnym czasie Technologie
Moderatorzy: Robert A., Jarek joan Witam Mam pytanie. Moje dziecko zostało draśnięte przez psa mojej sąsiadki. Wiele razy jej mówiłam, żeby zaszczepiła kundla, w końcu mi powiedziała, że zaszczepiła. Nie prosiłam o pokazanie dokumentów... Wczoraj kundel drasną córkę w nogę. Okazało się, że jest nieszczepiony. Lekarz powiedział, że musi być objęty obserwacją. No i super. Tylko że ta KRETYNKA moja sąsiadka pozbyła się psa! Zdziwiło mnie, że go nie widzę kilka godzin. Pytam, gdzie pies, a ona mi na to, że nie wie, pewnie sie gdzieś szweda. Pech chciał, że poszłam wyrzucić śmieci a tam w kontenerze na wierzchu miski kundla. Dla mnie sprawa jest oczywista - pozbyła się go i kłamie. Młoda ma pewnie jak w banku zastrzyki a mnie szlag trafia. Co mogę zrobić? Pańcia Kredki Posty: 39 Rejestracja: 02 października 2007, 11:28 Lokalizacja: Sulęcin woj. lubuskie Kontakt: 29 marca 2008, 19:12 W takiej sytuacji właściciel psa ma obowiązek go doprowadzić na obserwację. Jeśli tego nie zrobi to czekają go jakieś konsekwencje. Ja bym poprostu sprawę zgłosiła na policję. I to jak najszybciej. A jak ktoś jest tak skrajnie nieodpowiedzialny to zarządałbym odszkodowania na drodze prawnej. joan 29 marca 2008, 19:16 Pańcia Kredki pisze:W takiej sytuacji właściciel psa ma obowiązek go doprowadzić na obserwację. Jeśli tego nie zrobi to czekają go jakieś konsekwencje. Nie doprowadzi, bo pieseczka nie ma. Nie wiem, co z nim zrobiła, może ukatrupiła... To jest bardzo prosty człowiek, cholera wie co jej mogło do łba strzelić. Ja bym poprostu sprawę zgłosiła na policję. I to jak najszybciej. A jak ktoś jest tak skrajnie nieodpowiedzialny to zarządałbym odszkodowania na drodze prawnej. Masakra. Czy ktoś wie, czy lekarz, który przyjmował córkę na izbie przyjęć miał jakiś obowiązek gdzieś odnotować zgłoszenie pogryzienia przez nieszczepionego psa? Przepraszam za emocje, ale normalnie mnie telepie z wściekłości:( Pańcia Kredki Posty: 39 Rejestracja: 02 października 2007, 11:28 Lokalizacja: Sulęcin woj. lubuskie Kontakt: 29 marca 2008, 19:29 Rozumiem twoje nerwy. Chyba nikt nie był by w tej sytuacji spokojny. Myślę, lekarz który opatrywał twoją córeczke powinien to zgłosic ale to sa moje przypuszczenia "tak na zdrowy rozum". Z tego co mi wiadomo to musi tym zająć się weterynarz i zarządać od właścicielki psa doprowadzenia go na obserwację. Myślę, że w tej sprawie bardziej szczegółowo mógby wpowiedzieć się Pan Jarek. Ja na twoim miejscu zajrzałabym głębiej do tego kontenera i przeszła się po okolicy w poszukiwaniu miejsca pochówku kundla a jak juz go znajdziesz to wogóle sprawa jest prosta. Podejrzewam że będzie można pobrać materiał do badań które stwierdzą czy pies był zdrowy. Babka odpowie dodatkowo za znęcanie się nad zwierzetami. Ja bym nie czekała tylko angażowała weterynarza i policję, niech oni od baby wyciągają gdzie jest pies. joan 29 marca 2008, 19:41 Pańcia Kredki pisze: Myślę, lekarz który opatrywał twoją córeczke powinien to zgłosic ale to sa moje przypuszczenia "tak na zdrowy rozum". Mam taką nadzieję... Pozostaje jeszcze weteryniarz, któremu mój mąż (co prawda telefonicznie) zgłaszał pogryzienie i od którego dostał informację o tym, co ma zrobić sąsiadka z psem. Kur... Najlepsze jest to, że mąż nawet jej powiedział, że zawiezie ją z tym kundlem do weterynarza, bo ona nie ma możliwości transportu. Nawet żeśmy jej specjalnie nie opiepszyli... Bo kobita ograniczona, takie poczucie jakby się miało małe dziecko mieszać z błotem. Jeszcze dziś przyszła rano pytać jak się córka czuje... Pies małej nie ugryzł mocno, nie byłoby sprawy, bo to lekkie draśniecie (ale z wyraźną ranką) gdyby głupia go zaszczepiła... Córka ma aktualne szczepienie - skończyłoby się na niczym. A tak - burdel. Podejrzewam, że ona kundla się pozbyła, żeby nie ponosić kosztów obserwacji. Niestety, na tym moja dobra wola się kończy. Nie chcę kwasów sąsiedzkich (niestety my jesteśmy "obcy" we wsi i to się na pewno obróci przeciwko nam w konsekwencji) ale trudno. Nie mogę pozwolić, żeby dzieciak był narażony na było nie było poważną chorobę i wyjątkowo nieprzyjemne szczepienia, a pani bezmózgu nie poniosła żadnych konsekwencji... Czekam na męża, jutro wraca ze studiów i będziemy coś robić... pewnie tak jak mówisz - policja, sanepid i co tam jeszcze... Podejrzewam że będzie można pobrać materiał do badań które stwierdzą czy pies był zdrowy. Babka odpowie dodatkowo za znęcanie się nad zwierzetami. Ja bym nie czekała tylko angażowała weterynarza i policję, niech oni od baby wyciągają gdzie jest pies. Jeszcze dam jej jedną szansę (jak raczy wrócić do domu, bo sobie na imprezkę poszła) - znalezienie truchła lub żywego kundla do jutra. Jak jutro nie zobaczę, to trudno... Będzie tłumaczyć to policji. Pańcia Kredki Posty: 39 Rejestracja: 02 października 2007, 11:28 Lokalizacja: Sulęcin woj. lubuskie Kontakt: 29 marca 2008, 19:57 No niestety taka jest wiejska rzeczywistość i mentalność. Wiem bo sama 18 lat wychowywałam się na wsi. Nie daj się zastraszyć czy onieśmielić ludzkim, wiejskim gadaniem. Nie miej też za dużo litości bo to nie popłaca. Teraz naważniejszy jest interes twojej córki. Działaj zdecydowanie. Życzę powodzenia i żeby córce się nic nie stało. Trzymam za was kciuki. Poinformuj na forum o wynikach tej sprawy, moze to się komuś przydać - nie daj Boże. joan 29 marca 2008, 20:29 Pańcia Kredki pisze:No niestety taka jest wiejska rzeczywistość i mentalność. Wiem bo sama 18 lat wychowywałam się na wsi. Nie daj się zastraszyć czy onieśmielić ludzkim, wiejskim gadaniem. Nie zamierzam. Działaj zdecydowanie. Tak będę, , choć przyznaję, że sprawa napawa mnie obrzydzeniem. Takie sytuacje są okropne. Życzę powodzenia i żeby córce się nic nie stało. Trzymam za was kciuki. Dzięki. Jeżeli ona do jutra nie dostarczy psa żywego lub martwego, to na pewno małej podamy szczepionkę, podobno w takiej sytuacji wścieklizna jej nie zagraża. Niestety, nie wiem jak z innymi chorobami odzwierzęcymi. Ten kundel nie był na nic szczepiony, więc cholera wie. Nie znam się na tym, nie wiem, czym jeszcze człowiek może zarazić się od psa...Jak ktoś wie, to poproszę mnie uświadomić;) Poinformuj na forum o wynikach tej sprawy, moze to się komuś przydać - nie daj Boże. Nie daj... Poinformuję. Dziś już nie będę z nią gadać, nawet jeżeli wróci wcześnie, to po imprezce nie ma to sensu. Jutro będę finalizować tą sprawę - tak czy inaczej.... Raz jeszcze dzieki pianistka Posty: 1249 Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17 05 kwietnia 2008, 10:23 Babsko powinno odpowiedzieć, nie odpuszczaj, głupotę i ciemnotę należy tępić !!! Baba dopiero teraz narobiła sobie bigosu, bo poddanie psa kwarantannie jest niczym w porónaniu z tym co ją powinno czekać teraz. Powinna być natychmiast poinformowana policja - kobieta pozbyła sie psa narażając Twoje dziecko na bolesne zastrzyki, stworzyła sytuację zagrożenia zdrowia i wg siebie usuwając psa pozbyła się problemu. Ale są fakty ! To że psa nie ma obciąża ją o wiele poważniej. Tak na prawdę nie wierzę aby pies był chory na wściekliznę (ta choroba jest obecnie na szczęście rzadka) - odpowiedziałaby tylko za nieszczepienie psa i za kwarantannę, teraz powinna beknąć dodatkowo na koszty leczenia (przenieść na nią) i jak ktos napisał za znęcanie się nad psem - jeżeli jest podejrzenie że pies został usunięty. Izkaaaa 13 kwietnia 2008, 19:58 Błagam poradźcie nie wiem co mam robić. Mam bernardyna od 2 lat, jednak zawsze byl w okolicach domu i nie szczepiłam go. Jednak tego dnia wyruszył w podróz bo wyczul cieczke suki. Na obcym terenie drasnął dziewczyne ktora tam mieszkala. Żadają zaświadczenia o szczepieniu, kiedy go nie mam.... Co dalej? Jakie konsekwencje? Jaka cena??:((((( Pańcia Kredki Posty: 39 Rejestracja: 02 października 2007, 11:28 Lokalizacja: Sulęcin woj. lubuskie Kontakt: 13 kwietnia 2008, 21:01 Po pierwsze to wykazałaś się ogromną głupota nie szczepiąc psa. Masz taki zakichany obowiązek i nie ważne czy pies wychodzi z domu czy nie! teraz musisz psa doprowadzić na kwarantannę na swój własny koszt. szczegółowych kosztów nie znam, zapewne są one uzależnione od lecznicy i miejsca w kraju. pianistka Posty: 1249 Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17 13 kwietnia 2008, 21:35 To czy pies jest w obejściu czy nie nie zwalnia cie z obowiazku szczepienia. Brak szczepienia to totalna ignorancja - bo zawsze może ci wejść nawet na posesję zwierzę ze wścieklizną (kot, łasica, kuna). Teraz do tego masz konsekwencje wynikające z prawa - obserwacja na twój koszt. Uchylanie się powoduje ze konsekwencje są poważniejsze. Lidan Posty: 172 Rejestracja: 17 grudnia 2006, 23:13 Lokalizacja: Kraków 15 czerwca 2008, 21:04 Przeczytałam przed chwilą ten wątek i ciekawa jestem jak dalej potoczyła się ta sprawa. Czy z córką Joan wszystko w porządku? Czy znalazł się zaginiony pies sąsiadki? Takie przypadki często się zdarzają, zwłaszcza na wsi. Warto wiedzieć jak radzić sobie w podobnej sytuacji. Nina Kwapis Posty: 62 Rejestracja: 20 maja 2008, 13:19 15 czerwca 2008, 21:43 Lidan pisze:Przeczytałam przed chwilą ten wątek i ciekawa jestem jak dalej potoczyła się ta sprawa. Czy z córką Joan wszystko w porządku? Czy znalazł się zaginiony pies sąsiadki? Takie przypadki często się zdarzają, zwłaszcza na wsi. Warto wiedzieć jak radzić sobie w podobnej sytuacji. Ja też ciekawa jestem, jak skończyła się ta historia. Jest jeszcze coś co mnie zastanawia. To psiątko "drasnęło" dziecko 2 razy. Gdzie byli wtedy rodzice tej Małej. Po pierwszym draśnięciu powinni uczulić małą, żeby nie zbliżała się do psa. I nie podoba mi się określenie mamy tej Małej : truchło i jeszcze jakoś tam. Widać, że nie lubi wogóle psów. Nie ulega wątpliwości,że wszystkie psy powinny być szczepione przeciwko wściekliźnie. aldoniusz Posty: 23 Rejestracja: 11 października 2016, 23:31 01 listopada 2016, 11:20 Miałem podobną sytuację, skończyło się na kilku zastrzykach w poradni zakaźnej. Pies był zdrowy, ale trzeba dmuchać na zimne.
ugryzienie przez psa forum